Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
XVIII

XVIII

Nie pisałam... Czemu?? Bo nie było weny ,czasu?? To tylko wymówki ale mam nadzieje ,że ta notka sie spodoba...



Muzyka ucichła po chwili nastąpił wybuch gdzieś we wschodniej części wioski. Naruto podał żonie córkę i zasłonił je własnym ciałem odwracając się przodem do tajemniczych przybyszów. Podobnie zrobili pozostali ludzie, nastała pulsująca cisza, którą przerwał wesoły śmiech. Shikamaru niosąc swoją wybrankę na rękach wbiegł między ludzi nie zwracając uwagi na ich dziwne zachowanie. Choji szybko złapał go za rękę i gestem nakazał ciszę, w tej chwili obaj w skupieniu przypatrywali się 4 postaciom wyłaniającym się z dymu. Mocno przycisnął Temari która szybko go odepchnęła wyjmując tylko dwa małe wachlarzyki i mocno ścisnęła je w dłoniach besztając się w myślach za bezmyślne zostawienie swojej głównej broni w domu Uzumakich. Przez chwile zastanawiał się czy zdążyłaby pobiec tam zanim zacznie się cała jadka szybko jednak doszła do wniosku ,że to niemożliwe i nie mogłaby pozostawić przyjaciół w tym momencie samych. Nagle rozległ się koszmarny śmiech a chwile potem zapłonął las graniczący z Konohą.
-Wszystko to spotyka was przez głupotę dwójki shinobi z tej wioski. Kolejny głośny śmiech kończący się chwilową napaścią kaszlu.
Tsunade stała obok Jiraji wlepiając wzrok w swojego byłego kompana. W tym momencie była pewna ,że jeżeli dojdzie do walki odda życie za obronę wioski , była gotowa na to poświęcenie.
-Mistrz Orochimaru nie zniszczy wioski , przynajmniej na razie. Musicie jednak przysiąc ,że kiedy pojawi się tu Sasuke Uchiha nie znajdzie tu schronienia.- tym razem przemówił Kabuto, jedna z postaci za jego plecami drgnęła nerwowo- To samo tyczy się pewnej medyczki która dopuściła się zdrady nie tylko was ale i mego mistrza.
Naruto popatrzył nerwowo na żonę. Dziewczyna przyciskała córeczkę do piersi a w oczach pojawiły się łzy. Znów można było usłyszeć wybuch a pochwali ze skały hokage zaczął osuwać się ogromny fragment z podobizną obecnie panującej Tsunade.
-Tsunade pięknie dziś wyglądasz, odpowiedz mi jednak czy Sasuke i Sakura mogą liczyć na twoje ciepłe przyjęcie?
Kobieta mocno zacisnęła pięści , po chli na dłoni poczuła cipło , kątem oka spojrzała na białowłosego wpatrującego się w nią z miłością
-Tak Uchiha Sasuke był bowiem moim zwiadowcą od wielu lat a Sakura miała być jedynie sygnałem na jego powrót- kłamała oczywiście, wiedząc ,że słyszy ją cała ludność konohy nie mogła obiecać przyjęcia zdrajcy szczególnie narażając tym samym cała wioskę. Z drugiej strony nie mogła nie przyjąć Sakury, mimo ,że młodej nie ominie kara za swoje postępowanie. Najważniejsze było jednak to ,że jej ukochana uczennica żyje i nie ważne gdzie jest chroni ją jeden z najsilniejszych shinobi w kraju ognia.
-Tsunade nie umiesz kłamać nigdy nie umiałaś. Jednak jeżeli nie obiecasz mi ,że wracając nie znajda tu odkupienia ładunki będą się detonować równo co dwie godziny. Mój szpieg rozłożył je na terenie całej wioski jest ich jeszcze 37 . To jak?
Jej ironiczny uśmiech mógłby przestraszyć wielu ludzi, była z tego szczęśliwa dzięki temu jej negocjacje często odnosiły spektakularny sukces, w połączeniu z jej wyglądem oraz przeraźliwą siła sprawiały wrażenie tak silne iż tylko masochista mógłby jej odmówić.
-Jakim przykładem będę dla swoich bliskich jeżeli ugnę się pod twoimi żądaniami?!
Kolejny raz oblizał usta w ten swój własny obleśny sposób
-Lubię zemstę, a dzięki tej cierpieć będą wszyscy. Wkrótce Konoha obróci się w proch. Miłej zabawy Tsunade za godzinę pierwsza detonacja- Po tych słowach zniknął a panika wśród ludzi zaczęła rozprzestrzeniać się z prędkością huraganu.
-WSZYSCY JONINI I CHUNINI DO MOJEGO GABINETU GENINI ZBIÓRKA W AKADEMI !!! JUŻ!!!


Gospodę opuścili w parę minut po bójce, gospodarz żądał bowiem odszkodowania za zniszczenia podczas bójki którą wywołał atak Ai’a. Kyoko po raz pierwszy rozmawiała z awanturnikiem szli kilkanaście metrów za parą naszych głównych bohaterów. Ci szli wtulenie w siei spokojnym krokiem nieświadomi pogromu rozgrywającego się tylko jeden dzień drogi od nich.


Noc spędzili pod gołym niebem . Sen każdego spał zaledwie kilka godzin. Mimo to w drogę ruszyli wraz ze świtem i świetnymi humorami.


Dzięki byakuganowi znaleźli już 17 ładunków niestety 7 zostało zdetonowanych, wybuchy nie były zbyt potężne, przynajmniej większość. Nie było ofiar śmiertelnych ponieważ wszyscy mieszkańcy zostali wyprowadzeni z wioski na polanę nieopodal dogorejącego lasu i razem z geninami spędzili tam całą noc. Poszukiwania odbywały się w 5 osobowych grupach ponieważ do zdetonowania ładunków potrzeba było aż trzech osób z dużym poziomem chakry, jedna osoba była jako asekuracja i w każdej grupie znajdowała się postać o zdolnościach umożliwiających znalezienie zagrożenia. Klan Hyuga był nieoceniony, mimo to bardzo pomógł shino a także Kiba z Akamaru. Hinata padał z nóg lecz mimo to na każde prośby Naruto o przerwę dla niej uśmiechała się jedynie zbywająco powtarzając ,że zostało jeszcze 13 ładunków. Gabinecie Tsunade panował spokój przywódczynie siedziała w swoim wielkim fotelu trzymając na kolanach dwójkę śpiących dzieci. Była to cena aby dwie wspaniale kunoichi mogły uczestniczyć w poszukiwaniach. Mała Rin ziewnęła przeciągle i spojrzała na zamyśloną blondynkę. Wyciągnęła rączkę i delikatnie pociągnęła hokage za włosy, wyrywając ja z letargu.
-Witaj maleńka, obudziłaś się już?
Dziewczyna przyglądała jej się badawczo na twarzy Tsunade było widać zdenerwowanie, zmęczenie i przeszywający smutek. Zaczęła się bowiem zastanawiać czy dobrze zrobiła. Straty w wiosce są olbrzymie, wysadzono szpital a dwa zespoły ostały ciężko ranne przy detonacji, przyjmowane są tu w siedzibie hokage gdzie jest kilka łóżek jednak wiecej rannych nie znajdzie tu schronienia. Szpital spłonął na szczęście tylko w części operacyjnej, wysadzona była częśc przyjmowania chorych, ale same pomieszczenia z ludźmi zostały uratowane. Dostała raport o zdetonowaniu kolejnych trzech ładunków, pozostało już tylko 10, tlyko czy może aż? Spojrzała na zagarek za 11 minut wybuchnie kolejna część wioski, a ona może tylko czekać. Ludzie są zmęczenie a mimo to zmuszani do heroistycznego wysiłku. Rozum krzyczy ,iż nie było warto, jednak cichy szept w sercu powtarza ,że to dwójka dzieci wracających do domu. Choć ona da im popalić. Minimum 500h na rzecz wioski i codzienna pomóc w odbudowie przez co najmniej pół roku. Potem przymusowy egzamin i przydział w akademi… A może lepiej na misje rangi S szybko się ich pozbędzie i nie będzie musiała oglądać tych dwóch gołąbeczków. Jak ona zniesie jego widok, przeciez obraz cierpiącej Sakury który musiała oglądać przez tak wiele lat nie wyparuje jej z myśli z dnia na dzień. Mała Rin po raz kolejny pociągnęła za kucyk, Tsunade uśmiechnęła się do niej i złapała za rączkę dizeck. Taak od zawsze kochała dzieci…


Biegli bez przerwy od kilku godzin coś gnało Sakure do domu jakieś przeczucie, na myśl o domu przechodziły jej dreszcze i bynajmniej nie z radości. Czarnowłosy próbował ją uspokoić jednak też czuł coś dziwnego więc nie był zbyt przekonujący .Dwie godziny po górowaniu słońca w oddali zamajaczył im obraz Konohy… Już niedługo dom…


Razem wybuchów było 12 było kilka pożarów, potrzeba będzie naprawić górę hokage, szpital, wiele domów, barów, a także akademie. Nadchodzą ciężkie czasy dla kraju ognia… Oby żadna wioska nie wykorzystała osłabienia wioski liścia. Naruto i Hinata zmęczeni po ostatnich wysiłkach leża w zniszczonych ubraniach, które tak długo szykowali na święto . Jutro czeka ich ciężki dzień ale o tym nie myślą, bowiem wkrótce powrócą ci którzy uleczą złamane serca i pokrzepią duszę…


kohitsuji 17/06/2009 12:13:26 [Powrót] Komentuj



Podobają mi się twoje opowiadania. Zwłaszcza, że dodałaś nowe postacie. I w związku z tym, myślałam na początku, że między Sasuke i Kyoko coś będzie. Poczytałabym chętnie o jakimś romansie. Szczególnie między tymi bohaterami wyżej wymienionymi;) Trochę szkoda bo rzadko piszesz, lubię czytać TAKIE opowiadania, gdzie oprócz głównych osób występują jeszcze inne. NA ogół nie mające nic wspólnego z mangą czy anime. Poza tym wykazałaś się kreatywnością. Gdyby kiedyś trafił Ci się w ręce blog, gdzie również występują inne postacie to byłabym wdzięczna. Nie musi to być SasuSaku lubię gdy Sasuke ma inną partnerkę zyciąwą niż Sakura..
Pozdrawiam
Ściskam i całuję ;*;*;*
papryczka 17/08/2009 21:59:41
| brak www IP: 79.185.1.83

Chcesz zareklamować bloga? Jeśli tak to zgłoś się do oceny na pozytywne-oceny-bloga.blog.onet.pl
Zapraszam !!!
Ocenka 15/07/2009 16:18:43
| brak www IP: 213.158.196.65

Nie widziałam ,że ktoś chcał mi szablon stworzyć a jeżeli tylko masz na to czas i ochotę to ja będę bardzo bardzo wdzięczna =D
kohitsuji 4/07/2009 20:16:49
| brak www IP: 77.253.126.82

Ty piszesz tak wspaniale! Potrafisz trzymać człowieka w napięciu czy niepewności, po prosty bezbłędnie!
Nie pod względem ortografi ;]
Ale ja leprza nie jestem. Drugi raz składam propozycje wykonania dla Ciebie szablonu, jeśli się zdecydujesz, napisz w komętarzu pod ostatnią notką, na co szczerze licze ;]
I czekam na kolejną notkę.
Paula 3/07/2009 12:42:38
| brak www IP: 91.201.91.85

jej niesamowiy rozdzial...az mi serce dudni od emocji. Dwoje wraca a reszta walczy z wybuchami..co bedzie dalej..az sie nie moge doczekac;)
Mizutenshi 24/06/2009 17:51:36
| brak www IP: 217.173.185.8

Albo baaardzo się śpieszyłaś, albo baaardzo Ci się nie chciało tego pisać. Zauważyłam wiele błędów i stylistycznych i zwykłych literówek. No cóż, nie wolno za dużo od nikogo wymagać ;) Tak czy inaczej fabuły się trzymałaś, co prawda mało ta notka wniosła, ale to nic. Mi się mimo wszystko podobało i oczywiście zapraszam serdecznie na wiecznamiloscsasukeisakury,blog4u.pl jak i na perish.blog4u.pl :) na SS za dużo nie pisałam, ale w perishu myślę, że na pewno coś Ci się spodoba.

Czekam an następną notatkę i pozdrawiam.
Ann. 20/06/2009 20:55:14
| brak www IP: 89.229.143.216






+Book
wielu ninja już tu była,ale tylko tylu zostawiło p
Dodaj do Księgi

Writings: 4


+About

Strona Główna

Dodaj do Ulubionych

You are 48020 ninja


+Site
Jestem marzycielka urodzoną w 92' roku. Mam w sobie wciąż małe dziecko które często bierze górę nad poczuciem wieku i odpowiedzialności.To opowiadanie to moja odskocznia od świata mam nadzieje ,że dzięki blogowi skorzysta z niej także ktoś inny =D


+Archives
2009 Grudzień Październik Czerwiec Kwiecień Luty 2008 Grudzień Październik Wrzesień Sierpień Czerwiec Maj Kwiecień


+Friends














+Links
blog który mnie poprostu zaczarował :P
boski blog
=)=)
http://nejiten.blog.onet.pl/
kunaiwoko
ocenki =
blog ankoku



+Music



+Credits
Layout by: Misuzu
Pic by: Raccoon
Powered by: Blog4u.pl